„To nie jest zbieg okoliczności.” – Świadectwo Pauliny

Medalik św. Gerarda jest w naszej rodzinie odkąd pamiętam. Przekazywany z rąk do rąk. Towarzyszył mi przez dwie ciąże. Urodziłam zdrowe Córeczki. O pierwszą Córkę staraliśmy się przez dwa lata bez skutku. Po otrzymaniu medalika św. Gerarda i modlitwie za Jego wstawiennictwem niespełna po miesiącu byłam w ciąży 🙂


Podczas drugiej ciąży również gorliwie modliłam się do św. Gerarda. Postanowiłam sobie, że przecież i ja mogę być taką pośredniczką niesienia dobra i jak tylko mam możliwość to przekazuje modlitewnik i medalik św. Gerarda potrzebującym Jego wstawiennictwa. Takich namacalnych cudów w mojej rodzinie i w około nas było tyle, że ciężko zliczyć.

Swój medalik przekazałam szwagierce, która po niedługim czasie urodziła synka, następnie medalik przekazałyśmy znajomej, która również urodziła zdrowego synka po kilku poronieniach. Kolejny medalik trafił w ręce małżeństwa, które również starało się o potomstwo wiele lat i również szczęśliwie urodziły im się bliźnięta. Ostatnio w pracy w rozmowie z koleżanką dowiedziałam się, że bezskutecznie od kilku lat starają się o potomstwo. Bez wahania poleciłam Jej modlitwę o dar potomstwa za wstawiennictwem św.Gerarda. Czekam z niecierpliwością aż pod swoim sercem będzie nosiła upragnione dzieciątko. Wieże w to bardzo mocno 🙂 Myślę, że to nie jest zbieg okoliczności. Tu na prawdę czuć łaskę Boga za wstawiennictwem św. Gerarda.

Przewijanie do góry