Lekarze nie dawali Szans, Bóg Dał nowe życie – Świadectwo o. Stanisława


Rok temu, w 2025 roku, podczas urlopu spędzanego w rodzinnej parafii, udałem się na wieczorną Mszę Świętą do kościoła parafialnego. W zakrystii podszedł do mnie pan organista i poprosił o chwilę rozmowy.

Wyznał mi, że jego córka, niemal moja rówieśniczka, po urodzeniu pierwszego dziecka od kilku lat zmaga się z problemami ginekologicznymi. Pomimo wieloletnich starań nie mogła ponownie znaleźć się w stanie błogosławionym, o czym oboje z mężem marzyli. W tym czasie mieszkała wraz ze swoją rodziną w Szwajcarii, gdzie pracowali.

Jak się okazało, lekarze stwierdzili, że bez operacji nie będzie mogła począć dziecka w sposób naturalny. Termin zabiegu wyznaczono za kilka dni. Jej ojciec prosił mnie o modlitwę, aby operacja przebiegła pomyślnie. Obiecałem, że następnego dnia odprawię w jej intencji Mszę Świętą oraz będę prosił o potrzebne dla niej łaski za wstawiennictwem św. Gerarda.

Tak się złożyło, że miałem jeszcze kilka chusteczek św. Gerarda, które przywiozłem ze sobą z Materdomini z Włoch właśnie na takie okazje. Jedną z nich przekazałem panu organiście, prosząc, aby ofiarował ją swojej córce.

Następnego dnia odprawiłem Mszę Świętą w jej intencji i modliłem się za wstawiennictwem św. Gerarda. W dniu, w którym miała odbyć się operacja, jeszcze przed zabiegiem lekarz zlecił ponowne wykonanie badania USG. Ku zdziwieniu wszystkich okazało się, że kobieta jest w stanie błogosławionym.

Stało się to w sposób całkowicie naturalny, mimo że wcześniej lekarze wielokrotnie zapewniali, iż jest to całkowicie niemożliwe. Dla nas wszystkich było to niezwykłe świadectwo tego, że wiara, ufność i modlitwa za wstawiennictwem św. Gerarda mogą przynieść owoc, którym w tym przypadku stał się cud nowego życia.

O. Stanisław Paprocki CssR

Przewijanie do góry